Ciemno, brudno i ponuro
Źródło: Redakcja GPI
07.10.2018.   
07.10.2018.

 

Jednocześnie artystycznie i z mocnym przekazem. Aktorzy Teatru Jednego Mostu zaangażowali się intensywnie w przygotowanie, a przede wszystkim zaprezentowanie „Króla Edypa”. Mocnego finału Festiwalu Andreasa Gryphiusa oczekiwało wielu odbiorców.

Dwie tury, dwa występy, były potrzebne by pomieścić chętnych w Kazamacie Fosy Miejskiej. Publiczność już przy wejściu witała przeszywająca muzyka, miejsca do siedzenia okraszone lekkim niebieskim światłem, budziły niepokój już na wstępie. Im dalej w spektakl tym gęstsza atmosfera. Dużo słowa, mało oddechu dla widzów. Cały czas pełne skupienie w ruchach i mimice aktorów. To tylko część atutów, tej rozbudowanej konstrukcji.

Tu nie było miejsca na potknięcia, oczekiwania były duże, po zapoznaniu się z wydarzeniami wakacyjnymi. „Carmen Funebre”, „Plan Lekcji”, a teraz „Król Edyp” przypomniał wartość scenicznego kunsztu, i jak duży wpływ potrafi mieć na nasze uczucia i myśli.