10. Głogowskie Zeszyty Naukowe już w sprzedaży
Źródło: Redakcja GPI
11.07.2019.   
11.07.2019.
Muzeum Archeologiczno-Historyczne w Głogowie to nie tylko wystawy, ale także wydawnictwa. W czerwcu ukazało się kolejne – dziesiąty już numer Głogowskich Zeszytów Naukowych.

Głogowskie Zeszyty Naukowe są najstarszym, historycznym wydawnictwem naukowym ukazującym się w Głogowie. W tym roku ukazał się dziesiąty, jubileuszowy numer. Podzielony on został na dwie części. W pierwszej znalazły się teksty, które są pokłosiem międzynarodowej konferencji zatytułowanej „Niepodległa, Niezawisła, Niezawisła”, która z okazji setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości odbyła się w głogowskim muzeum. W Głogowskich Zeszytach Naukowych można więc przeczytać referaty prezentowane podczas tego wydarzenia.
Oprócz materiałów związanych z niepodległościową konferencją w 10. Głogowskich Zeszytach Naukowych znaleźć można także rozprawy traktujące o badaniach archeologicznych w Grochowicach oraz o najstarszej księdze rachunkowej bractwa czeladniczego cechu kuśnierzy we Wschowie. W wydawnictwie nie brakuje także informacji o najważniejszych wydarzeniach muzealnych.
Dziesiąte Głogowskie Zeszyty Naukowe można już nabyć w muzealnym sklepiku.

Pojazd dachował tuż przed godziną 20.w środę w miejscowości Grodziec Mały. Młody kierowca i jego pasażerka zostali zabrani przez pogotowie do szpitala. Na miejscu jest straż i policja, która wykonuje czynności pod wypadek.

Młody kierowca stracił panowanie nad pojazdem na wysokości skrzyżowania z drogą 321 w kierunku Nowej Soli. Jego auto koziołkując przeleciało przez jezdnie i uderzyło w ogrodzenie posesji oddalonej o kilkadzieisąt metrów.Pojazd na dachu zatrzymał się tuż obok dużego drzewa.Zarówno kierowca jak i jego pasażerka mogą mówić o dużym szczęściu ponieważ z wraku wydostali się o własnych siłach.

Mieszkańcy okolicznych domów patrzac na ślady nie mają wątpliwości winna jest prędkość i brawura.
- Kolejny wypadek o włos od tragedii.Kierowcy nie zwalniają a mało tego wyprzedzają na podwójnej ciągłej i na skrzyżowaniu. Strach wyjechać z posesji czy skręcić w lewo. Od lat wnioskujemy o radar.Widocznie muszą być ofiary,żeby ktoś podjął odpowiednią decyzję - mówili zbulwersoami mieszkańcy. 

info.MAH